Czas ciszy i łez, podsumowań, odpoczynku, sen :
Kiedy byłam w Berlinie w czasie ostatnich wakacji (cudownych wakacji :-)
było tam tak cudownie że zastanawiałam się czy nie osiedlić się tam na dłużej:-)
byłam gościem w domu mojej przyjaciółki i jej ojca.
I modliłam się przed snem : Panie pokaż mi gdzie jest miejsce dla mnie , czy to jest miejsce dla mnie? Berlin? Wtedy przyśnił mi się taki sen:
Sen :
Byłam w jakiejś bardzo pięknej sali, w budynku opery lub jakiegoś naprawdę wspaniałego hotelu, wielkie kryształowe żyrandole, schody z pozłacanymi poręczami. Poprostu przepych i piękno.
Byłam tam ubrana tak raczej codziennie i chyba nie wiedziałam nawet do końca, że jestem zaproszona, na to - co przypominało trochę rozdanie nagród - jakaś wspaniała uroczystość.
Szukając swojego miejsca poszłam do stolika mojej berlińskiej przyjaciółki - właściwie był to stolik który zajmował jej ojciec jego przyjaciele, i rodzina. siedziało przy nim masę ludzi, tak że nie było miejsca tam dal mnie, nawet moja przyjaciółka Patrycja siedziała tam troche bokiem jakby lejkko wciśnięta na rogu.
Zatrzymałam sie na chwile i zastanawiałam sie gdzie jest mój stolik?Gdzie jest moje miejsce ?
Wtedy usłyszałam głos jakby z głośnków umieszczonych gdzieś na sali bardzo wyrażnie wypowiadający moja imie i nazwisko- pomimo tego, ze głos mówiącego lekko wybrzmiewał skcentem innego kraju:
Julita Januszkiewicz and .... (tu padło jescze jedno imię i nazwisko, rzmialo niezwykle zacnie-nie pamiętam- niestety ani imienia ani nazwiska tej osobistości- ale miałam wrażenie jakby był to jakiś ambasador ) Table number 11 - kontynuował głos-w pierwszej chwili pomyślałm, ze to nazwiasko brzmiało jakoś tak doniośle, że zdziwiło mnie to, ze mam siedziec przy jednym stoliku z tą osobistością.
Potem długo rozmysłałam, już rano o tym śnie, dzieki niemu zrozumiałam, ze moje miejsce nie jest w Berlinie. Nie siedzę też jeszce przy swim stoliku, choc w jakiś sensie pewnie tak.
Piszę to bo zrozumiałam, że każdy z nas ma to swoje miejsce przy tym konkrtenym stoliku.
Chciałabym kiedyś móc usiąść przy stoliku z owym panem ze snu... i powiedzieć : "Ah! Tak (to po tym jak osobistośc ta z pewnością by się przedstawiła, powiedziałabym, "mam wrażenie że poznaliśmy się już wcześniej" :-)
Mam nadzieję, że jeszcze nic straconego .
shalome
:-)
Jesus never promoted any violence or war... Why christians do?
-
What is that it´s not clear for some christians about the non-violent and
anti-war message of Jesus?Did Jesus trained any army to make war against
the opp...
2 tygodnie temu

